Zainspirowana napotkaną na mojej drodze książką, chciałam się podzielić tą wiedzą z większym gronem odbiorców.....

Pani Marzena Barszcz i jej dzieło "Psychoterapia przez ciało" wyjaśnia tak wiele, w pracy z ruchem....

"Jako dzieci rodzimy się pełni witalności i gracji. Nasze elastyczne ciała wibrują życiem. Uczucia przepływają przez nas swobodnie, przechodząc w kolejne znajdując właściwe środki wyrazu do ich przeżywania.....Jednak wyzwania rozwojowe, które nadmiernie przeciążają nas lękiem wywołują skurcz tkanek......Jeśli ten stan staje się permanentny dochodzi do chronicznego napinania mięśni.....Stanowi ono obronę przed zalaniem uczuciami, ale wiąże się z kosztem, jakim jest usztywnienie ciała.....w efekcie prowadzi to do zmniejszenia ruchomości, spłycenia oddechu i powolnego ograniczania żywotności....."

To tylko mały fragment cudownego tekstu, który można odnaleźć w tej publikacji.

Całość w bardzo szczegółowy sposób ukazuje, jak kumulowane w nas emocje, zmieniają nasze ciało. Jak nagromadzony stres, potrafi czynić tak wiele szkody dla naszej energii życiowej.

Z pomocą przychodzi nam RUCH. Jak zwierzęta w naturze, które drżeniem uwalniają się z nadmiernych napięć, tak i my powinniśmy pozostać w ruchu, aby nie zatrzymywać w sobie codziennych zawiłości i trudnych wyborów życiowych.

Nasze obecne czasy, do których nie zdążyliśmy się jeszcze w pełni zaadaptować i może nigdy nie uda nam się to do końca.....wymagają od nas życia w ciągłej gotowości. Stan stresu, kiedyś tak niezbędny do przetrwania, obecnie jest naszym stanem spoczynkowym przez cały dzień.... i objawia się poważną chorobą po kilku nawet latach.

Zamknięta sylwetka, niedotleniony organizm, przetworzona żywność, nie przyniesie nam zdrowia i szczęścia. A przecież tego WSZYSCY szukamy...

Najbardziej pomocna okazuje się świadoma praca z ruchem. Oczywiście, każda aktywność fizyczna jest lepsza niż żadna.....ale świadomą pracą, możemy na zawsze pozbyć się, zaległych nawet, napięć z naszego ciała. W przeciwnym wypadku może zdarzyć się tak, że ciągle powracamy do punktu wyjścia. Wszyscy znamy tzw. efekt "jo-jo" i tak wiele osób tego doświadcza, tracąc chęć do jakiekolwiek wysiłku.

Dużo bardziej logiczne wydaje się, stosować ruch, który w świadomy i niezbyt gwałtowny sposób pozwoli dokonać gruntownych zmian w naszym ciele i w naszej głowie. Pozwoli zbudować solidny fundament, solidny "środek", solidny maszt, na którym będziemy mogli zawiesić żagle i płynąć dzielnie przez życie. Tak właśnie budujemy Twój zdrowy kręgosłup.

Płacz, mimo, że wiele z nas uważa za czynność przeznaczoną dla dzieci, wiele traci.....terapia wydaje się mieć dzięki temu dużo sensu w sobie. Nie tylko potrafimy dzięki niej oczyszczać naszą głowę, ale poprzez ruch ciała, a raczej jego pulsację, nasze "łkanie" wprowadza nasze mięśnie w stan drżenia i dzięki temu uwalnia je z nagromadzonego od tak wielu lat napięć.....

Myślę, że dzięki tej wiedzy powstały ćwiczenia, zwane ćwiczeniami TRE (Tension& Trauma Releasing Exercises) polegających na wprowadzeniu ciała w drżenia i dzięki temu uwalniania emocji.

Tu możesz znaleźć więcej o tej metodzie. :)

Pozostając w ruchu warto pamiętać, że nasze ciało to mechanizm wielu różnych pulsacji, którymi jest najeżone , od tętna, przez falę oddechu, po przepływ płynu mózgowo- rdzeniowego (tzw. "tchnienie życia") jest naturalnym sposobem organizmu na regulowanie napięć nerwowo- mięśniowych.

Istnieje nieskończona lista powodów, dla których po prostu warto ćwiczyć, ruszać się, pozostać aktywnym, dlatego mam nadzieję, że osób dbających o swoją kondycję będzie tylko coraz więcej.

Jeśli masz chęci zacząć już dziś swoją przygodę z Twoim zdrowym kręgosłupem to kliknij TU i odnajdź swoją drogę do pełnego zdrowia.


____________________________________________________________________________


Bibliografia:

Marzena Barszcz "Psychoterapia przez ciało"

Link TRE: https://dziendobry.tvn.pl/a/tre-co-to-jest-jak-dziala-na-stres-wady-i-zalety-tre?fbclid=IwAR3YzPkan13xmjPp8oTuSEu0ig432SHsaf48n1HGun6WUG4W-G6JAh0bmVc